"Z okazji 50-lecia lotów w kosmos,
wszystkim kosmonautom i sympatykom
kosmosu życzę powodzenia"
Mirosław Hermaszewski
START AKTUALNOŚCI REPORTAŻE BIOGRAFIA GALERIA MÓJ LOT KONTAKT SKLEP
ZALOGUJ MÓJ KOSZYK MOJE KONTO
START >> REPORTAŻE
2012-08-31

„O Armstrongu będą mówić do końca świata” - TVP Info

– Odszedł człowiek, ale czyn pozostał – powiedział w reakcji na śmierć Neila Armstronga, pierwszego człowieka na Księżycu, generał Mirosław Hermaszewski, pierwszy i dotychczas jedyny polski kosmonauta.

– To straszna wiadomość, tak jakbym stracił kogoś bardzo bliskiego, bo faktycznie to był jeden z nas. Miałem okazję raz poznać Armstronga, wielokrotnie spotykałem się z Buzzem Aldrinem i (Michaelem) Collinsem, a więc całą załogą (Apollo 11). To wiadomość o tyle nieoczekiwana, że śledziłem stan zdrowia Armstronga i była jakaś taka wielka nadzieja po tej operacji, że jednak rekonwalescencja idzie w dobrym kierunku – zauważył Hermaszewski. 

Neila Armstronga opisał jako człowieka bardzo skromnego i bardzo mądrego, który „zdawał sobie...

sprawę, że jest pierwszy i pozostanie już w historii naszej planety na zawsze”. Podkreślił, że jego dokonania są niewymierne. 

– Trudno mi zabrać głos. (...) Jakoś ludzie przemijają, ale to, czego dokonali, a szczególnie on, pozostanie wieczne. Do ostatnich dni życia naszej planety będzie się mówić o (Juriju) Gagarinie, Armstrongu, bo przecież byli to pierwszy człowiek, który opuścił Ziemię tak na dobre i pierwszy, który wylądował na innym ciele niebieskim – zauważył generał. 

– Odszedł człowiek, ale czyn pozostał. I to czyn nieśmiertelny. On już poszedł na tę wieczną orbitę, ale jego dokonania zostały tutaj z nami na Ziemi do końca świata – dodał. 

Neil Armstrong, który jako pierwszy człowiek stanął na Księżycu, zmarł w wieku 82 lat z powodu komplikacji...
po przebytej niedawno operacji serca. O śmierci poinformowano w sobotę wieczorem czasu polskiego.

http://tvp.info/informacje/ludzie/o-armstrongu-beda-mowic-do-konca-swiata/8357764

POLECAM